sobota, 04 listopada 2017
multimetr

nie zmierzysz jej miłości multimetrem
linijką ani wagą
nie poznasz zapachem
i smakiem uczucia 

oczy przemówią pokażą usta
pierś drgnie porządaniem
szept włosy rozpusty
źrenice wenus zakłamie
nie chce ciebie
innego kocha niezmiernie

Na trasie.

Gdzieś na trasie, przy posiłku, po próbie.
-Fajna ta mała blondynka, ma taki dryg i iskierki w oczach. Podoba mi się.
-Przeruchał byś, co? Pewno już ci stanął!
-Żeś kurwa spłycił. A gdzie spacery, westchnienia, wspólna kawa, wieczór przy świecach, zauroczenie, spojrzenia w oczy, skryte uśmiechy, czerwone policzki, ukradkiem poprawiony kosmyk. I dłoni dotyk.
-Ty to chyba jesteś pojebany, z innej planety!

wieszcz

przyjąłem nowy wiersz przez aklamację
z poparciem piwa i wódki
zachwytom końca nie było
jestem wieszczem

mem pk

kolejny raz poniewczasie
konstatacja
mogłem
los jeszcze był niedokonany
i czasu nie było końca
mogłem
na zbyt wiele rozbiłeś wątków scenariusz
zmyliłeś mnie w roli
nocą ślad tłum zadeptał gdzieś na bruku Grobli
tobie wierzyłem
mogłem
teraz poniewczasie
konstatuje
cały nasz byt wspólny
pijanym był widem
ja często trzeźwieję
ty nie istniejesz

niedziela, 05 lutego 2017
a

to niepotrzebna tobie wiedza że
gdy odejdę to nic mnie tu nie zostanie
przedmioty których dotykałem
nie mają nic z mojej duszy
a plastry wspomnień
to tylko filmowa projekcja
nic mnie tobie nie zostanie
obraz pył dźwięk słowo żadne
nie spotkamy się tu już nigdy
gdy umrę
maszyna czasu nadal nie istnieje
chyba że Bóg
i życie wieczne

poniedziałek, 17 października 2016
opisana
loki szpilki tusze szminki
wyprężony biust
podwiązki pończochy
koronki tam i tu
prorocze tatuaże 
organiczne szpony
biustonosz brodawek
wieczny uśmiech ust

nie znajduję w niej jej
ale każdą rzecz którą jest
wie lerazy
śpię na wznak wpisane 
serce moje ręce
podnoszą ciężar
skroni opuchniętych
nocą długą
szedłem skrajem
północy czekałem
na sen
poniedziałek, 28 marca 2016
Wildeckie krajobrazy 1.

dylemat

zagłada stoi na skraju
zmieniają się rządy
walka ze słowem
chyli się świat
kanały trwogi i troski
z faktu
wiadomości
istnienia
na włosku

wisi mi świat

rozplatam konsekwencje zbitej miseczki

sobota, 31 października 2015
ku wiersz

w cugu dnia pomiędzy
szaloną jazdą a siedzi
darowane wersy pielęgnuję
rym rytmem półszepcę
by został

zanim go zapomnę


zapisany zostaje na zawsze

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Skopiuj CSS