poniedziałek, 06 sierpnia 2012
Bywa.

Bywa że nie sam fakt łowienia największą sprawia radość, ani też złowienie. To co obok pięknym czyni tam bycie.

 

niedziela, 10 czerwca 2012
byłam pierwszą

byłam pierwszą która powiedziała ci - to koniec
oparłam się twoim słowom
i nie uległam na twym tronie
zamykając mój świat przed tobą
nowy wykreśliłam horyzont
nowe odkryłam drogi
cztery bramy i dróg czterdzieści
i nie o to dbam dokąd mnie zawiodą
bo jedno, jedno najważniejsze zyskałam
wolność wyboru, swobody wybór
znowu jestem sobą


 
byłem pierwszym który powiedział ci - to koniec
oparłem się twoim ustom
i nie poległem na twym łonie
zamykając mój świat przed tobą
nowy wykreśliłem horyzont
nowe otworzyłem drogi
cztery bramy i dróg czterdzieści
i nie o to dbam gdzie mnie zawiodą
bo jedno, jedno najważniejsze zyskałem
wolność wyboru, swobody wybór
znowu jestem sobą

 

Poznań 10/11-06-2012

środa, 16 maja 2012
N.C.

choć nie jej pragnę
i nie jej pożądam
pierwszym jest pragnieniem

myśli pomostem
poręczą u schodów
ręką laski zwiotczeniem

pomocą w drodze
i siłą w tłumie
młodości chwil kolorem

zamyka oczy
bym nie szukał więcej
kresem czyni w pół drogi

pełen jej płaczę
zniewolon klękam
twarz tulę do dłoni

choć jej nie pożądam
i nie jej pragnę
jest ust istotą najbliższą

kasuje myśli
w pamięci miesza
hierarchię zamienia potrzeb

zostawia na sali
opuszcza w potrzebie
egoizm czyni zaszczytem

swoim wysmukłym kształtem
kusi, mami, zniewala
skrycie

E&A w dialogu

nie ciebie winą
grzechem obarczam
nie czynię wyrzutów
i krwi nie żądam

nie chcę pokuty
popiołu na skroniach
baranka ofiary
pokornych pokłonów


nieważne nic co powiesz mi,
ja i tak,
jestem winna  

 

nie pragnę zemsty
łzami kajania
leżenia pokotem
upokarzania


win twych nie pomnę
pamiętać nie chcę
dziękuję Bogu
za to że jesteś


nieważne nic co powiesz mi,
ty i ja
życia sedno 

poniedziałek, 14 maja 2012
Nośnik nasion - szyszka.

szyszka

środa, 11 kwietnia 2012
Ptychu

gdy się spotkamy
zaczniemy zszywać skrawki
i tworzyć obrazy
losu wątki przeplatać
i snuć zdarzeń nicie
że może...
że gdyby...
że wtedy...

a wszystko to
po niewczasie


piach
piach
piach


niedziela, 18 marca 2012
Historyjka z jednym teledyskiem.

Przypominam sobie co jakiś czas moje młodzieńcze, muzyczne fascynacje. Ciągle gra mi Dead Can Dance z pierwszej płyty - In Power We Entrust The Love Advocated. Więc będzie o nich. Na początku ujęła mnie ich elektroniczna stylistyka spod znaku 4AD,  którą, niestety, z czasem zarzucili i poszli w kierunku bardziej akustycznych brzmień. Na 4 płycie (Within the Realm of a Dying Sun,rok 1987) znalazł się utór "Persephone (the Gathering of Flowers)", przejmująca kompozycja, ujmująca klimatem i cudownym śpiewem Lisy. Na youtybe znalazłem piękne zobrazowanie tej muzyki. Po prostu rewelacja. Ale dociekliwie drążąc temat (co nie było trudne, opis jest pod clipem:) wyszukałem pierwotną wersję tego filmu. Szok, zdziwienie, zmieszanie.Zdębiałem.Stylistycznie różny materiał dzwiękowy diametralnie zmienił wymowę obrazu. Zazwyczaj muzyka jest dopełnieniem, w tym wypadku jest podstawą. Przez połączenie utworu DCD z filmem Laurenta Boutonnata powstała nowa jakość, video zyskało nowe znaczenie. I w takiej formie przemawia do mnie.
 

Oryginał Mylène Farmer - Sans

Logique.


Z muzyką DEAD CAN DANCE -

PERSEPHONE 

 

piątek, 09 marca 2012
W tym roku wiosna zwleka.

W tym roku wiosna zwleka. Ukrywa się. Droczy. Dzisiaj późnym popołudniem przyłapałem ją gdy przez nikogo nie anonsowana zajrzała w okna sąsiadom z naprzeciwka. Uchyliwszy okna, wdarła się, zostawiając je uchylonym jako dowód bytności. Jej ślady znalazłem też w naszym pokój. Były słodkie tulipany, mordercze żonKILLe i dystyngowane goździki. Jej posłowie.

 



piątek, 02 marca 2012
wysięk pierwszy 2012

pokłosie neonów
lgnie do lamp migających
barw światłem wabione
od szyb się odbija

pokotem pod taflą
spoczywa tłum wiernych
spalonych pragnieniem
żądzom uległym

światełkiem w tunelu
czytają poranek
gdy członki zwęglone
goją rany

powraca co noc
powyższy obrazek
pragnienie nirwany
powiększa krąg

i leżą pod szybą
ciem zwłoki zaschłe
przybyłe by tańczyć
nieświadome następstw

 

Poznań Wilda 01/02-03-2012

 


środa, 22 lutego 2012
naciek pierwszy 2012
mam sprzęt, nabyłem marzenie i stoi
pokrywa się kurzem nanosi
patrzę - nie drgnie
mam siły, mam chęci, mam dreszcze
natchnienia rodzą pomysły tkwią we mnie
codziennie
po 12 godzinach trapiony wyrzutem wyrodnego spoglądam
to zrobię, to i to i tamto jeszcze
albo nie, bo jak jedno zacznę to drugie sczeźnie,
jak zacznę to świt mnie zgarnie, a 12 godzin czeka i
trzeba tam być
ręce odpadają bo po co jak nie do końca się oddać
i do końca zamknąć
po co zaczynać by w pół drogi zostawić
i już mi się nie chce

czasami tylko gdy niechęć zapomnę
to kroplę w czasie zmieszczę
zanim rygor snu jutrzejszą słabością
do łóżka mnie zawlecze

c.d.n.

 

laskowy

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Skopiuj CSS